Krzycz, suko!

laska ze związanymi dłońmi nad tyłkiem podczas seksu bdsm

W pokoju było ciemno, co tylko wzmagało mój niepokój. Nerwowo kręciłam się po łóżku, ale nie mogłam za bardzo zmienić swojej pozycji, bo byłam przywiązana za ręce i nogi. Pościel drapała moją nagą skórę przy każdym ruchu, a na rękach miałam gęsią skórkę. Zostało mi tylko czekać i liczyć, że On szybko wróci. Trochę się bałam, jednak myśl o tym, co On ze mną zrobi sprawiała, że byłam pobudzona i zniecierpliwiona. 

Podniecenie przybrało na sile, gdy wszedł do pomieszczenia i włączył małą lampkę nocną. Był wilgotny, jakby dopiero co wyszedł spod prysznica, a ubrany był tylko w ręcznik zawiązany przy pasie. Widziałam kropelki spadające po jego skórze wprost do jego zakrytego krocza i zazdrościłam im.

– Co miałaś mówić, gdy przychodzę? – zapytał tonem pozbawionym jakiejkolwiek delikatności, a ja głośno przełknęłam ślinę.

– D-dzień dobry…

– Dzień dobry, Panie! – krzyknął i momentalnie znalazł się przy mnie i złapał moją twarz w swoją dłoń.

– P-panie… – wyjąkałam, a on odepchnął mnie z powrotem od siebie.

– Jesteś bardzo, ale to bardzo niegrzeczna… Nie słuchasz moich najprostszych poleceń, a to mi się bardzo nie podoba – prowadził wywód – Myślę, że ta mała suka zasłużyła na karę – dodał bardziej do siebie niż do mnie.

Powoli podszedł do każdego rogu łóżka i wyswobodził moje ręce i nogi. Gdy tak szedł, ręcznik z jego bioder zsunął się i teraz miałam przed sobą obraz jego nabrzmiałej i wielkiej męskości. Pisnęłam cicho na ten widok, a On tylko się uśmiechnął. Wiedział doskonale jak na mnie działa i co musi robić, żeby podkręcić mnie do granic możliwości.

Jednym kiwnięciem głowy pokazał mi, jak niesfornemu psu, że mam natychmiast zejść z łóżka. Gdy ja posłusznie zeszłam, on usiadł na jego brzegu i mnie do siebie przywołał. Podeszłam i stanęłam między jego nogami, tak, że jego męskość muskała mnie po nogach i brzuchu. On w tym czasie z wielkim zaangażowaniem zaczął uciskać moje piersi i sprawdzać, jak reaguje na podszczypywanie sutków.

Jak można się domyślić, jęczałam głośno i zaczęłam bezwiednie się do niego przybliżać, żeby dotykał jak największą ilość mojego ciała na raz. Nie spodobało mu się to, że robiłam na co ja mam ochotę, więc wstał na nogi i będąc tak blisko mnie, że jego członek ocierał się o moją skórę, wysyczał mi do ucha:

– To miała być kara, a nie nagroda, suko.

Przeszedł za moje plecy, złapał moje obie dłonie w swoją silną dłoń, imitując więzy i rzucił mnie twarzą w dół na materac. Wiedziałam co zaraz nastąpi i byłam bardzo zadowolona, bo kochałam pozycję na pieska. Sama więc podniosłam się na kolana, a on ciągle trzymając moje ręce, bez ostrzeżenia i nawet sprawdzenia czy jestem wystarczająco mokra, wbił się we mnie z całej siły. Ból ciągle mieszał się z podnieceniem i już kilkukrotnie byłam prawie na szczycie, jednak On wyczuwał to wystarczająco wcześnie i szybko się ze mnie wysuwał, nie pozwalając mi osiągnąć orgazmu. W końcu się nade mną zlitował, prawdopodobnie sam był bliski końca.

– Krzycz suko! – wyszeptał mi znowu do ucha, chwytając za gardło i robiąc kolejne silne posunięcia.

– Aaaa! – krzyczałam, rozgrzana do czerwoności. 

– Głośniej! – Wymierzył cios w pośladek, który zabolał, ale dał też niewyobrażalną rozkosz. – No krzycz, suko!

Kolejny cios, kolejne pchnięcie w cipkę i tyłek… i nie wytrzymałam. Wiłam się pod jego ciałem, z Jego penisem głęboko wewnątrz mnie i już nie panowałam nad sobą – krzyczałam, piszczałam i wyłam. Byłam zadowolona, ale gdy On skończył na moje plecy i pośladki, wstał szybko i nawet na mnie nie patrząc wyszedł.

Do następnego razu, Panie…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.