Moja przygodna noc z Sabiną

Historia oparta na faktach.

Wyjechaliśmy z domu po 14 i baliśmy się, iż możemy nie zdążyć. Ślub w kościele zaczynał się o 18, a czekały nas 3 godziny drogi i jeszcze trzeba było się na lokalizacji przebrać. Dla mnie i do ojca przebranie się to nie był problem, prędko wyskakujemy z ciuchów, wrzucamy na siebie garniaki i już, choć mama i siostra robiły zawsze z tego cały rytuał. Bały się, iż mogą nie zdążyć w pół godziny wskoczyć  w sukienki. Zawsze mnie to dziwiło i irytowało, choć cóż, kobiety takie są. Gdy przyjechaliśmy na miejsce, była godzina 17.30, więc na przebranie zostało jeszcze 25 minut, bo jeszcze trzeba było dojechać spod mieszkania ciotki do kościoła. Ja oczywiście w niecałe 10 minut byłem już gotowy i się nudziłem, choć trzeba było poczekać na siostrę. Mama już się przebrała i poganiała ją cały czas, w końcu zdenerwowana kazała mi pójść do pokoju w którym Sabina się przebierała i podpędzić ją. Wszedłem więc do pokoiku i rzekłem:

– Ruszaj się, musimy już wyjeżdżać.

– Zaraz, zaraz – odpowiedziała siostra i zaczęła nakładać niebieską sukienkę.

Przejechałem po niej wzrokiem i aż mi zaparło dech w piersiach – widziałem przed sobą piękną, 19-letnią dziewczynę w samym staniku, majtkach i rajstopach. Wypięła się tyłeczkiem w moją stronę pochylając się, by naciągnąć sukienkę. Zaczęło mi się robić ciasno w gaciach, co mnie trochę zdziwiło, bo przecież patrzyłem na własną siostrę, która nie powinna mnie przecież podniecać, a jednak… Głupio mi było tak stać i się na nią gapić, więc obróciłem się na pięcie i wyszedłem z pokoju, aczkolwiek zrobiłem to niechętnie, bo widok był wysoce ciekawy. Udałem się na ganek, dokąd czekali już moi zniecierpliwieni rodzice i powiedziałem, iż Sabina zaraz będzie gotowa. W mieszkaniu cioci byliśmy wyłącznie ja, rodzice i siostra, bo ciocia już dawno była w kościele.

To ona brała dziś ślub. Przyjechaliśmy z daleka, więc po weselu musieliśmy się gdzieś przespać, więc ciotka udostępniła nam swoje apartament – dała nam klucze a sama po weselu miała się udać do domu swojego przyszłego męża (noc poślubna i te sprawy). Tak więc jej apartament było do naszej dyspozycji. Po chwili dołączyła do nas odstrojona Sabina. Mama mimo zniecierpliwienia uśmiechnęła się do siebie, iż posiada taką piękną córkę, a ojciec aż gwizdnął z podziwu. Ja wolałem nie dawać po sobie poznać, iż wysoce mi się ona dziś podoba. Zaczęła ubierać szpilki, a mi patrzącemu na nią znów stwardniał penis. Spojrzałem w dół, czy przypadkiem nie widać tego na tle garnituru, choć na fart było w porządku – marynarka przykrywała ewentualny „namiocik”. Siostra miała na sobie wysoce seksowną niebieską sukienkę, krótszą aniżeli do połowy uda, szpilki, a na ramionach elegancką kamizelkę, rozpiętą, dzięki czemu widać było spory dekolt i kawałki niewielkich lecz jędrnych piersi. W samochodzie usiadłem z tyłu, by potrafić po drodze ukradkiem zezować na nóżki siedzącej obok siostry. Gdy dojechaliśmy do kościoła to zadbałem o to, by w ławce także siedzieć obok niej. Bardzo seksownie eksponowała swoje nogi, co chwilę zakładała jedną na drugą, było na co popatrzeć. Po ślubie w kościele wiadomo, było składanie życzeń parze młodej, potem rodzinne powitania, następnie wszyscy udali się w stronę wynajętej Sali, na której miało odbyć się wesele.

Hala była wielka i pięknie wystrojona, aczkolwiek nie poświęcałem zbyt wiele uwagi wyglądowi sali. Było wiele ciekawszych rzeczy do oglądania, takich jeśli skąpo ubrane kuzynki i ciotki w miniówkach i z dużymi dekoltami. Wszystkie świeciły długimi, zgrabnymi nogami, w tak krótkich spódniczkach, iż u niektórych możemy było dostrzec gumki od pończoch. Na sam widok aż pała stawała, a co by to było, gdybym mógł którąś popieścić? Wiedziałem już, iż na takim weselu przynajmniej raz odwiedzę ubikację w celu masturbacji.

Nasza domownicy zajęła miejsca przy jednym stoliku. Ja siedziałem okrąg mojej siostry, bo wyłącznie z nią mogłem się napić i pogadać, ze starszymi to żadna zabawa pić. Podano szampana, którego wypiłem jednym duszkiem. Następnie poszła pierwsza kolejka, oczywiście za zdrowie państwa młodych. Walnąłem cały kieliszek i gorąco rozeszło się po moim ciele. Następnie podano różne potrawy, kelnerzy cały termin chodzili zabierając puste talerze spod naszych nosów i podstawiając pełne. Wódka się lała i na początku było chociażby wesoło. Wujkowie zaczęli śpiewać, mój ojciec do nich dołączył, co wysoce rozśmieszyło mnie i Sabinę. Gadaliśmy z nią i śmialiśmy się, a wódka pomału uderzała do naszych głów. Zaczęły się tańce, jedna z seksownych kuzynek zaprosiła mnie do tańczenia więc poszedłem z nią, mimo iż nie umiałem tańczyć. Pijany wujek z kolei zaprosił do tańca moją siostrę. Gdy śmigali po parkiecie to zauważyłem, iż wujek z pożądaniem patrzy na Sabinkę. Zresztą nie wyłącznie on, większość obecnych mężczyzn na pewno chciałoby zajrzeć jej pod spódniczkę lub pod dekolt. Pomyślałem sobie, iż przecież ja widziałem ją dziś bez tej sukienki, w samej bieliźnie, gdy się przebierała. – „Pewnie by mi zazdrościli, gdyby wiedzieli” – pomyślałem sobie uśmiechając się pod nosem. Po jednym tańcu wróciłem do stołu i piłem dalej, obserwując siostrę tańczącą z wujkiem i przypominając sobie, jeśli wyglądała bez sukni. Gdy ona także wróciła do stołu, zaczęliśmy dalej spijać i śmiać się, gadając. Po jakimś czasie zauważyłem, iż twarzyczka mojej siostry zrobiła się czerwona jeśli u pijaka. Widać było po niej, iż już za sporo wypiła. Sama również to czuła więc postanowiła opuścić parę kolejek. Mi niedługo jednocześnie zaczęło się dość mocno kręcić w głowie i także przestałem pić. Zjadłem dużego szaszłyka i poczułem się śpiący. Zaczęło robić się nudno, więc zapytałem dziadka, jaki nie pił i robił tej nocy za kierowcę, czy nie odwiózłby mnie do domu cioci, gdyż chciałbym się już położyć. Zgodził się, moja siostra jednocześnie podeszła i powiedziała iż również chce już wracać. Dziadek zawiózł więc mnie i ją, po czym wrócił na imprezę.

Mieszkanie cioci nie było duże, składało się z dwóch pokoi, łazienki i kuchni. Gdy się w nim znaleźliśmy, postanowiłem, iż pójdę się wykąpać i spać. Moja siostra zataczała się, była już nieźle wstawiona. Miałem rozespać się z ojcem w jednym z pokoi, a siostra z matką w drugim, lecz nie chcieliśmy by rodzice nas budzili gdy wrócą, więc postanowiliśmy iż będziemy rozespać się w jednym pokoju, a starzy niech idą rozespać się łącznie do drugiego. Zajęliśmy mniejszy pokój, ja prędko pościeliłem tapczan i się położyłem, lecz mojej pijanej siostrze ścielenie nie szło za nie najgorzej i latami się z takim męczyła. W pewnym momencie usiadła w fotelu i powiedziała do mnie:

– Chyba za sporo dzisiaj wypiłam.

– No, widać po tobie, choć ja również se nieźle dałem w palnik.

– Hehehe, choć trzeba było się napić, oryginalnie byłoby nudno na takim weselu.

– Racja.

Gdy rozmawialiśmy, ja patrzyłem się na jej nogi. Wciąż miała na sobie tę króciutką sukieneczkę.

– Popatrz, jakie oczko mi poszło na rajstopach – rzekła, podwijając spódniczkę jeszcze bardziej do góry.

Popatrzyłem z zainteresowaniem. Przejechała palcem wzdłuż swojego uda, od kolana prawie do krocza. Z daleka nie za nie najgorzej widziałem to oczko, chciałem już wstać, podejść do niej i przyjrzeć się z bliska, choć ona wstała pierwsza i na powrót zabrała się za ścielenie łóżka. Nasze tapczany znajdowały się obok siebie. Gdy Sabina uporała się z równaniem prześcieradła z przeciwnej strony, to przeszła na drugą i znalazła się jakieś pół metra od mojego łóżka. Odwróciła się tyłem i pochyliła się nad swoim tapczanem. Jej wypięta pupcia przybliżyła się wtedy do mnie jeszcze bardziej. Zaglądnąłem kątem oka pod jej spódniczkę i dojrzałem znajdujące się wysoko, prawie przy kroczu przyciemnienie na jej rajstopkach. Poczułem, jeśli krew zaczyna napływać mi do kutasa. Przesunąłem się cicho na łóżku w jej stronę, tak by tego nie zauważyła i znów zajrzałem pod sukienkę. Tym łącznie zobaczyłem już jej czerwone majteczki przyciemnione materiałem rajstop. Korciło mnie, by ją tam dotknąć, aczkolwiek trochę się wstydziłem. Mój kutas stał już na baczność i czułem, iż pod kołdrą na spodenkach od piżamy zrobił mi się pokaźny namiot. Patrzyłem na jej poruszające się uda i zauważyłem to oczko, o którym mówiła. Rzeczywiście, było wielkie. Dotknąłem palcem jej kolana i zacząłem wędrować nim w górę, wzdłuż oczka na rajstopach.

– rzeczywiście, olbrzymie oko ci poszło – mówiłem, gładząc jej udo – nie wstydziłaś się tak chodzić i tańczyć?

– A co niby miałam zrobić? Na fart było dość ciemno, więc niewątpliwie nikt nie widział.

Gdy doszedłem palcem w miejsce, dokąd kończyło się oczko, czyli do krocza, siostra obróciła się. Myślałem, iż będzie na mnie zła, choć chciała mi wyłącznie pokazać, jeśli ukryła owe oczko. Uszczypnęła się obydwiema dłońmi w pechowe udo i złapała materiał rajstop, po czym przeciągnęła je tak, by oczko znalazło się po wewnętrznej stronie uda.

– Co jakiś termin poprawiałam rajstopy tak, ażeby oczko znalazło się tu… – mówiła przy tym.

– Tu? – spytałem i moja dłoń powędrowała na wewnętrzną stronę jej uda.

– Tak, tu – odpowiedziała zdziwiona, po czym dodała – już pościeliłam. Idę się wykąpać i zaraz idziemy spać.

– Ok – rzekłem i ze smutkiem patrzyłem, jeśli wychodzi z pokoju kręcąc tyłkiem.

Po chwili aczkolwiek wróciła, ku mojej uciesze.

– Pomożesz mi rozpiąć sukienkę? Nie mogę sięgnąć do tego zamka… – powiedziała, wyginając ręce do tyłu i pokazując, jeśli próbuje go chwycić.

– Dobra – odpowiedziałem i wstałem, by jej pomóc.

Gdy wyłącznie wyszedłem spod kołdry, pożałowałem tego, gdyż zobaczyłem ogromny namiot na spodniach od mojej piżamy. Zupełnie o takim zapomniałem. Siostra również to zauważyła i speszona odwróciła wzrok. Ja, jednocześcnie speszony, zabrałem się za rozpinanie zameczka, jaki miała na plecach. Włożyłem rękę pod jej sukienkę a drugą złapałem za zamek. Wewnętrzną stroną dłoni, niby to niechcąco, cały termin ocierałem się o jej ciepłe plecki. Nie chciałem jeszcze kończyć, więc szczególnie zrobiłem tak, by zamek się zaciął.

– Zaciął się, materiał tu wszedł – powiedziałem.

– No to zrób coś z tym, ja sama tego nie rozepnę.

Usiadłem na swoim łóżku i rozłożyłem nogi, tak by zrobić jej punkt pomiędzy nimi i pociągnąłem ją za sobą za sukienkę.

– Siadaj, bo to może chwilę zająć.

Usiadła, jej tyłek znalazł się przed moim kroczem, mój nabrzmiały penis oparł się o dół jej pleców. Zacząłem majstrować przy zamku co chwilę „niechcąco” macając plecy i cały termin patrząc na jej uda. Gdy uporałem się z zamkiem to postanowiłem zrobić jej dowcip i zacząłem jeździć zimnymi dłońmi po jej ciepłych plecach i brzuchu.

– Zimnica! – krzyknąłem i zacząłem się śmiać.

Zaczęła piszczeć i obydwoje śmialiśmy się. Już od dawna czasem się bawiliśmy w „zimnicę”, czyli dotykanie kogoś zimnymi dłońmi, wyłącznie iż obecnie robiłem to nie do zabawy, lecz ażeby pomacać sobie jej ciałko. Wyrywała się lecz moje dłonie trzymały ją mocno. Wciąż się śmiejąc przewróciliśmy się na łóżko. Ja ją ciągle macałem, aż moje dłonie ogrzały się od jej ciała, a ona próbowała się wydobyć z moich sideł. Mój penis wciąż dotykał jej pleców, zjechałem nim więc trochę niżej, by znalazł się na tyłku. Przycisnąłem go do niej i mimowolnie westchnąłem z podniecenia. Miałem wielką ochotę rozebrać ją, wymacać całe ciałko i zerżnąć. Nie wiedziałem tylko, jeśli się do tego zabrać, przecież była moją siostrą. Szczypaliśmy się tak i łaskotaliśmy, było nam wysoce wesoło, w końcu Sabina wstała z łóżka i zsunęła sukienkę. Została obecnie w samej bieliźnie. Uświadomiłem sobie, iż właśnie patrzę na najpiękniejsze nogi na całym weselu, wielu obecnych tam mężczyzn na pewno sporo by dało, by obecnie odnaleźć się w mojej sytuacji. Zaczęła zdejmować rajstopy. Miałem nadzieję, iż rozbierze się i wskoczy z powrotem do mojego łóżka na dalsze figle, choć ona oznajmiła, iż idzie się wykąpać.

– Wywalę te rajstopy, są już tak dziurawe, iż nic z nich nie będzie – oznajmiła wychodząc z pokoju i zwijając je w kulkę.

Miałem ochotę poprosić ją, by ich nie wyrzucała wyłącznie by dała mi je na pamiątkę, choć niemądrze mi było ją o to prosić. Udała się do łazienki a ja byłem ten podniecony, iż nie mogłem pozwolić by ten wieczór się tak skończył. Postanowiłem upić ją jeszcze bardziej i spróbować wywołać jakąś erotyczną sytuację pomiędzy nami. Zacząłem przeszukiwać apartament ciotki za jakąś flaszką. Wódki niestety nie znalazłem, choć zobaczyłem za to iż w kuchni pod zlewem stoi mnóstwo piw. Wziąłem sobie cztery z nich i zaniosłem do naszej sypialni. Było ich tam tak dużo, iż wiedziałem, iż ciocia nie zauważy braku tych czterech. Niebawem do pokoju weszła Sabina w skąpej piżamce. Usiadła na swoim łóżku i zaczęła układać się do snu.

– Może partyjka w pokera? – spytałem ją, nim się położyła.

– Wiesz co, nie wysoce chce mi się obecnie grać. Chodźmy spać.

– To może zagramy w makao? – próbowałem dalej, wiedząc iż makao bywa jej ulubioną grą.

– Hmm, no dobra – odpowiedziała po chwili namysłu.

Wziąłem z półki talię kart i piwo i usiadłem okrąg niej na łóżku.

– Skąd masz jeszcze browara? – spytała.

– A mam. Chcesz też? Mam jeszcze cztery.

– Nie, ja już za sporo dziś wypiłam.

– Jak chcesz, ja sobie spiję do odświeżenia się przed snem.

– A, to daj mi aczkolwiek również – zgodziła się i na jej słodkiej twarzyczce pojawił się uśmiech.

Wstałem ochoczo, otworzyłem piwo i podałem jej. Rozdałem karty. Zaczęliśmy muzykować siedząc na brzegu jej łóżka i pijąc piwo. Niedługo zrobiło nam się niewygodnie tak siedzieć bokiem i usiedliśmy po turecku na tapczanie, naprzeciw siebie. Siostrze w tej pozycji tak rozchyliła się nogawka w krótkich spodenkach od piżamy, iż prawie było widać jej cipkę. Mój członek wciąż stał na baczność i było to widać, lecz nie wstydziłem się już tego. Miałem chociażby nadzieję, iż siostra to zauważy i pomoże mi coś z takim fantem zrobić. Ona jednak, gdy chociażby to widziała, to doskonale udawała iż nic nie zauważa. Graliśmy jeśli gdyby nigdy nic. Gdy Sabina co jakiś termin pochylała się, by wziąć kartę ze stosu, jej szeroki dekolt ukazywał biust. Pod piżamą nie miała stanika. Zacząłem za każdym jej pochyleniem unosić lekko głowę, starając się dojrzeć sutka. W końcu mi się to udało – niewielka brązowa kuleczka na czubku małej piersi ukazała się moim oczom. Moja fujarka przybrała wtedy jeszcze większe rozmiary. Za którymś łącznie postanowiłem zwrócić siostrze uwagę:

– Cycki ci widać, jeśli się tak pochylasz…

– Oj, przepraszam – powiedziała prostując się raptownie i poprawiając dekolt piżamy.

Zaczerwieniła się trochę.

– Nie posiada za co – powiedziałem – możesz mi pokazywać swoje cycuszki, są wysoce ładne.

Sabina speszyła się i napiła się piwa.

– Jak chcesz to możesz w ogóle zdjąć piżamę i siedzieć tu goła – ciągnąłem – możemy zagrać o to, iż kto przegra, ten się rozbiera…

– Przestań – przerwała mi.

Nie mogłem się udaremniać i moja ręka powędrowała na dekolt siostry. Gdy zacząłem ją zsuwać niżej, zaprotestowała nieśmiało. Złapałem ją za ramiona i przyciągnąłem delikatnie do siebie. Rozlała piwo po swojej koszulce i spodenkach.

– Muszę to zetrzeć.

– Spokojnie, wyschnie. Albo ja ci to zetrę.

Położyłem jedną dłoń na jej mokrym od piwa biuście i zacząłem go masować. Druga ręka powędrowała na krocze siostry. Masowałem ją po czułym punkcie, coraz intensywniej. Westchnęła. Ucieszyłem się, iż bywa jej nie najgorzej i może mi pozwoli na więcej. Zacząłem wsuwać rękę pod gumkę jej spodni. Nie protestowała już, więc ośmielony włożyłem ją głębiej i poczułem jej włoski łonowe. Łaskotały moją dłoń, którą zacząłem pieścić jej muszelkę. Odstawiła piwo i odchyliła się do tyłu, opierając się rękami o poduszkę. Wyprostowała nogi, bym miał lepszy dostęp do jej cipki. Kutas mi pulsował z podniecenia, pochyliłem się nad nią i położyłem głowę na jej kroczu. Zacząłem pomału zsuwać w dół jej spodenki, aż jej naga cipka znalazła się pod moimi wargami. Pocałowałem ją tam i zacząłem delikatnie lizać. Jej dech stawał się coraz szybszy i głośniejszy. Dłońmi złapałem ją za pośladki i zacząłem je ugniatać. Były mięciutkie i jędrne, wysoce przyjemne w dotyku. Następnie powędrowałem rękoma na jej biust i pomału rozciągnąłem dekolt piżamy, w dół, tak by na wierzch wyskoczyły różowe piersi. Gdy znalazły się na wolności i zafalowały lekko przypatrzyłem się im. W końcu widziałem je w całej okazałości. Niewielkie, choć wysoce seksowne, miały forma stożków zwieńczonych brązowymi, sterczącymi sutkami. Położyłem na nich dłonie i ścisnąłem lekko. Sabina jęknęła i wypięła klatkę piersiową w moją stronę. Delikatnie jeździłem opuszkami palców po cycuszkach, co chwila zahaczając o sutki by je trochę podrażnić. Po jakimś czasie moja buźia powróciła na krocze siostry. Wargami poczułem, iż jej cipka bywa wysoce mokra. Cały termin wydzielał się z niej sok, miał dziwny, choć przyjemny zapach. Zlizywałem go, lecz wciąż napływał nowy. Popatrzyłem w buźia siostry i zauważyłem, iż bywa jej dobrze. Miała rozmyte spojrzenie i lekko rozchylone usta. Sapała z podniecenia. To spojrzenie ją chyba speszyło, bo odsunęła moją buźia od swojego krocza i rzekła, zrezygnowanym tonem, jeśli ktoś kto posiada na coś ochotę, choć moralność nie pozwala mu tego zrobić:

– Dobra, brat, dość. Idziemy spać.

Podciągnęła spodenki i zakryła piersi, po czym lekko mnie pchnęła, dając mi do zrozumienia, iż mam zejść z jej łóżka i stąpaćdo swojego.

– Ale… – zacząłem.

– Idziemy rozespać się – powtórzyła.

Położyła się i nakryła kołdrą. Byłem zawiedziony, iż to już koniec zabawy, choć i tak byłem wdzięczny siostrze, iż pozwoliła mi chociaż na tyle. To i tak było dużo, więc postanowiłem uszanować jej decyzję i posłusznie położyć się spać.

– To dobranoc – powiedziałem kładąc się do łóżka i gasząc światło.

– Dobranoc – odrzekła.

Próbowałem zasnąć, choć mimo iż byłem pijany to nie mogłem. Mój kutas był rozgrzany do czerwoności i wciąż stał, a ja nie przestawałem pomyśleć o całym takim zajściu. Po jakimś czasie zrozumiałem, iż póki sobie nie ulżę, to nie zasnę. Schwyciłem mojego sztywnego przyjaciela w dłoń i zacząłem ją po nim przesuwać. Masturbując się myślałem oczywiście o mojej siostrzyczce, która leżała tuż obok. Waliłem sobie coraz mocniej, aż raptownie uświadomiłem sobie, iż przecież to słychać. Dźwięki jakie wydawała moja ręka przesuwająca się po kutasie świadczyły jednoznacznie o tym, iż się onanizuję, a biorąc pod uwagę wcześniejsze zdarzenia, słysząca to siostra nie mogła posiadać co do tego wątpliwości. Zawstydziłem się trochę i miałem nadzieję, iż już śpi i nic nie słyszała. Nagle w ciszy usłyszałem podobne dźwięki do tych, jakie przed chwilą sam wytwarzałem. Dochodziły od strony łóżka Sabiny. Czyżby również się onanizowała? Nie, raczej nie. Przypomniałem sobie jej podniecony wyraz twarzy, gdy lizałem jej cipkę. A może jednak? Hmm, całkiem możliwe. Jej dech był obecnie znów przyśpieszony i głośniejszy, jeśli wtedy, gdy ją lizałem. Nie wytrzymałem i postanowiłem to sprawdzić. Moja ręka powędrowała na jej kołdrę. Poczuła to chyba, bo zamarła bez ruchu. Włożyłem rękę pod kołdrę i położyłem ją na czymś miękkim i ciepłym. Był to pewnie brzuszek Sabiny. Pomacałem go chwilę, by się upewnić. Poczułem pod dłonią jej odsłonięty pępek. Tak, to był jej brzuszek. Przesunąłem więc rękę niżej, lecz nie natrafiłem na cipkę wyłącznie na jej dłoń. Więc masturbowała się. Jej rączka znajdowała się w jej spodenkach i spoczywała na mokrej muszelce. Odsunęła swoją rękę robiąc mi do niej dostęp. Położyłem dłoń na cipce, a ona swoją dłoń położyła na mojej i zaczęła wykonywać koliste ruchy moimi palcami po swoim czułym punkcie. Po chwili sam zacząłem ją masować, a ona położyła rękę na moim łóżku, szukając pod kołdrą mojego twardziela. Nakierowałem ją na niego, schwyciła go i zaczęła pieścić. Ja w tutejszym czasie tarmosiłem coraz mocniej jej łechtaczkę doprowadzając ją takim do obłędu. Jęczała i zaczęła się wić pod wpływem mojego dotyku. Waliła mi konia, a ja strzelałem jej palcówkę. W końcu Sabinka nie wytrzymała i pociągnęła mnie za rękę.

– Chodź tu… – wysapała.

Nie trzeba mi było dwa razy powtarzać. Od razu wskoczyłem do jej łóżka i zaraz znalazłem się pod jej kołdrą. Zsunęła moje spodnie w dół, ja to samo zrobiłem z jej spodenkami. Położyłem się na niej i oparłem się kutasem o jej cipkę. Zacząłem nim lekko poruszać. Ciało Sabiny drżało z podniecenia. Zgięła nogi w kolanach i lekko je rozchyliła. Śluz z mojego penisa mieszał się z sokiem wydobywającym się z jej szczelinki. Ocierając się o nią zacząłem ją macać po udach. Były gładziutkie i wysoce miłe w dotyku. Poruszała miednicą w górę i w dół, przyciskając swoją muszelkę do mojego członka. Wsunąłem ręce pod jej bluzeczkę i pieściłem biodra. Następnie podjechałem dłońmi wyżej, na piersi i zacząłem je delikatnie ugniatać. Robiłem to coraz mocniej lecz uważając, by nie sprawić mojej młodszej siostrzyczce bólu. Nasze oddechy były coraz głośniejsze, pomału przerodziły się w głośne sapanie. Moje wargi znalazły się na jej wargach i pocałowaliśmy się delikatnie. Ściągnąłem jej bluzeczkę. Ona jednocześcnie mnie rozebrała. Leżeliśmy obecnie łącznie całkiem nadzy, spleceni w objęciach i pieściliśmy się. W końcu mogłem nasycić się jej seksownym ciałem. Oplotła mnie nogami i jeszcze mocniej przycisnęła swoje krocze do mojego. Miałem ochotę w nią wejść, lecz nie wiedziałem jeśli na to zareaguje. Nie chciałem jej znowu spłoszyć, więc postanowiłem najpierw poprosić ją o pozwolenie.

– Chcesz to ze mną zrobić? – spytałem.

– Co…?

– Mogę w ciebie wejść, siostro?

Poczułem, iż pokręciła przecząco głową.

– Chciałabym, choć trochę się boję. Jestem dziewicą… – usprawiedliwiała się – zresztą mogłabym zajść w ciąże…

– Ok, nie posiada problemu.

Nie chciałem naciskać, jeśli nie chce, to nie. Są inne sposoby ulżenia sobie. Złapałem ją za uda i ułożyłem je tak, by mój członek znalazł się pomiędzy nimi. Zacisnęła je na nim, a ja zacząłem lekko poruszać miednicą w górę i w dół. Ona jednocześcnie się poruszała. Położyła dłoń na swojej muszelce i bawiła się łechtaczką. Moje ręce znalazły się ponownie na jej piersiach i zaczęły je ugniatać. Następnie zacząłem je ssać przygryzając lekko sutki. W pokoju było słychać wyłącznie nasze jęki, sapanie i przesuwającego się pomiędzy udami Sabiny kutasa. Położyłem dłoń na jej cipce drażniłem łechtaczkę. Po jakimś czasie poczułem palcami, iż jej cipka zaczyna pulsować. Zaczęła donośnie jęczeć, wręcz wyć z rozkoszy. Jej dłonie zacisnęły się na moich biodrach. Wbijała we mnie swoje długie paznokcie. Dopadł ją potężny orgazm. Gorące uda zacisnęły się mocno na moim członku. Tego było za wiele i nie wytrzymałem. Poczułem falę ciepła, która rozeszła się od krocza po całym moim ciele. Ciasno opleciony jej udami kutas zaczął wyrzucać z siebie pokłady spermy.

– Ochhh, siostrzyczkooo… aaaaaa – krzyczałem.

– Braciszkuuuuu – jęczała.

Gdy skończyliśmy jej uda rozluźniły się nieco, lecz pozostaliśmy jeszcze chwilę w takiej pozycji. Ciężko oddychając zatopiliśmy się w pocałunku. Gdy z niej zszedłem, położyłem dłoń pod jej kroczem by sprawdzić czy mocno ospermiłem pościel i jej ciało. Trochę tego było, więc rozkryłem ją i położyłem głowę na jej cipce. Zlizałem z niej resztki spermy, następnie oczyściłem językiem jej uda i ręką starłem nasienie z prześcieradła. Mój dech jeszcze się nie unormował, więc powiedziałem ciężko:

– Dzięki.

– Nie posiada za co. Fajnie było.

Udałem się do łazienki, by się oporządzić. W śmietniku znalazłem jej dziurawe rajstopy, jakie wcześniej wyrzuciła. Oczywiście wyjąłem je stamtąd i postanowiłem zachować je sobie na pamiątkę.

Od tamtego czasu chociażby nie rozmawialiśmy z siostrą o takim co pomiędzy nami zaszło. Wstydzimy się tego, chociaż ja ani trochę nie żałuję. Jestem pewny, iż ona również nie. Często wspominam sobie tamtą noc, po której pamiątką są podarte rajstopy Sabiny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *