Spróbujmy z parą, co nam grozi?

Z partnerem długo rozważałam, jakie zabawy erotyczne byłyby na tyle ciekawe, aby nasz seks stał się ciekawszy i mocniejszy. Klasyczna miłość nam nieco obrzydła, doszło do tego, że trzeba było się wspomagać, ale… w naszym wieku? Raptem 30 lat i już te słynne niebieskie tabletki? Nie, tak być nie może, coś musimy zmienić…

Próbowaliśmy przeróżnych pozycji, miejsc, zabawek wspomagających. Rozważaliśmy nawet zaproszenie kogoś do naszej sypialni, ale nie mogliśmy dojść do porozumienia – kobieta czy mężczyzna? W końcu wpadłam na pomysł.

– Zaprośmy parę. Najlepiej dwie, będzie ciekawiej – powiedziałam pewnego dnia.

On na początku nie wydawał się przekonany, ostatecznie jednak przyznał mi rację. Co nam grozi? Najwyżej się nam po prostu nie spodoba, więcej tego nie zrobimy i tyle. Okazja nadarzyła się wcześniej niż byśmy się spodziewali. W sposób może głupi, ale wygodny. Znalazłam po prostu ogłoszenie. Proste, bez żadnego kolorowania: szukamy ludzi do seks-imprezy, doświadczenie niewymagane. Idealne dla nas!

Od razu napisałam, opisałam siebie, Adama. Dostałam trzy opisy – Oli, Piotra i Pawła. Znali się z takich zabaw, chcieli nieco urozmaicić sobie zabawę, kogoś wdrożyć w „te klocki”. Adam się zgodził, umówiliśmy termin, wybraliśmy hotel.

Pojawiliśmy się pierwsi, a oni pojawili się chwilę później. Byłam w szoku, byli naprawdę pociągający. Ola była średniej budowy blondynką, z sporymi piersiami. Ubrana była w jeansową, obcisłą sukienkę na zamek, który, póki co był zapięty do samego końca. Paweł był ciemnym blondynem, podobnym do mojego Adama, przystojny, dobrze zbudowany. Piotr za to był niczym młody model, każdy mięsień idealnie odznaczał się pod białym t-shirtem. Dostrzegałam w tym nieco przesady – fajnie wyglądał, ale poza obejrzeniem się za nim na ulicy – nic bym nie zrobiła.

– Hej, długo czekacie? Myślałam, że będziemy pierwsi.

Ola uśmiechnęła się do Adama, a do mnie podeszła i pocałowała mnie w usta. Delikatnie i szybko, ale i tak – byłam w szoku. Trajkotała słodko dalej.

– Na co macie ochotę? Mamy wino, ale w razie co podskoczymy do sklepu – zapytała z troską blondynka.

– Może być wino – powiedziałam z przekonaniem.

Wyciągnęła z torebki mini-lampki i wino.

– Niestety, prawdziwych kieliszków bym nie spakowała – odpowiedziała rozbawiona.

Usiedliśmy. W myślach dziękowałam za wino – wiedziałam, że chce spróbować, ale czułam się spięta. Ola podała mi kubek, łyknęłam – i już czułam się luźniej.

– Więc nigdy nie próbowaliście? – zapytała prowadząca spotkanie.

– Czego? – wtrącił się Adam, nim zdążyłam odpowiedzieć.

– Seksu grupowego, no a czego – odpadła roześmiana Ola – U nas to ostatnio norma, choć właściwie, to nasz stosunek do siebie jest dość specyficzny.

– Jak to? – zapytałam

– Właściwie nie jesteśmy w jakimś związku. Bardziej single, którzy relaksują się przy dobrym winie i seksie – powiedziała z przekonaniem blondynka. Następnie uśmiechnęła się, jakby nie było w tym nic dziwnego. Właściwie to nie ma, mnie też seks relaksuje.

– Pracuje z tymi dwoma, właściwie tak się poznaliśmy. Jest spoko – ciągnęła dalej.

Przysunęła się do mnie. Czułam, że się zaczyna, że teraz dopiero będzie ciekawie. Jej ręka już była na moich nogach, drugą przysunęła mnie bliżej i zaczęła całować. Jej język delikatnie pieścił moje usta, muskał mój język. Rozochociłam się, złapałam za zamek jej sukienki i rozsunęłam go aż do pępka. Oderwałam usta od jej ust – miała ładną, koronkową, czarną bieliznę.

Złapała moją bluzkę, unosząc ją w górę i pokazując czerwony, koronkowy stanik. Znów zaczęła mnie całować, jednocześnie pieszcząc moje piersi. A gdy znów przestałyśmy się całować – Paweł był już obok. Z jego spodni wystawał penis, zaczęłyśmy go wspólnie ssać. Po chwili przestałam – obok był już Adam, również z opuszczonymi spodniami. Wiedziałam, że mu się spodobało. Chwilę się nim pobawiłam, po czym oddałam go Oli. Piotr już stał obok Pawła, zupełnie nagi. Paweł zakładał prezerwatywę.

Wstałam, zsunął ze mnie majtki i obrócił tyłem. W tym czasie Piotr usiadł przede mną. Paweł posuwał mnie od tyłu, Piotrowi obciągałam, jęcząc z rozkoszy. Zerknęłam w bok – Ola nadal robiła dobrze Adamowi, który zerkał na mnie. Widziałam, że go to podnieca.

Ola rozebrała się, po chwili Paweł wyszedł ze mnie i ruszył w jej stronę. Do mnie przyszedł Adam i po kilku ruchach doszedł. Ola uśmiechnęła się lekko.

– Zdarza się na początku. Te widoki nieźle kręcą, co? – zapytała zalotnie śliczna blondynka

W tym momencie wpadłam na dobry pomysł.

– Chodź, Adam, musi chwilę odpocząć –powiedziałam.

Położyłyśmy się na łóżku – ja na plecach, Ola nade mną. Nad głową miałam jej piersi, które zaczęłam ssać i przygryzać. Załapała i zaczęła robić to samo. Chłopaki podłapali i stanęli przy nas, posuwając nas głęboko. Czułam, jak dochodzę, jak penis Piotra – bo on akurat był ze mną – robi się mokry i gorący od moich orgazmów.

Po chwili zobaczyłam penisa Adama – znów był gotowy. Zaczęłam go ssać, Ola poczuła, że przestaje ją pieścić i zsunęła się, żeby dołączyć. Od czasu do czasu całowałyśmy się i wracałyśmy do piersi, ale skupiałyśmy się na Adamie. Czułam, jak twardnieje. Aż miło.

W końcu do Adama dołączył Piotr. Ściągnął prezerwatywę i wepchnął mi go głęboko do gardła, aż zrobiło mi się niedobrze. Miałam wrażenie, że podnieciłam się jeszcze bardziej. Adam zrobił to samo Oli, która aż jęknęła.

– Laski, chodźcie tu. Kończymy – powiedział po chwili Paweł. Popatrzyłam na Ole. Wydawało mi się, że to wszystko trwa dosłownie chwile, a tu już koniec?

Klękłyśmy na podłodze. Chłopaki podeszli, zaczęli sobie robić dobrze. Ani się obejrzałam – doszedł Paweł. Stał najbliżej mnie, więc najwięcej spermy znalazło się na moich piersiach, w które celował. Po chwili doszli Adam i Piotr, zalewając nasze piersi tak, że sperma przyjemnie spływała po nich, delikatnie kapiąc na podłogę. Gdy skończyli – Ola pocałowała mnie jeszcze raz, a potem wylizała spermę.

– Kurde, ale było fajnie. Koniecznie trzeba to powtórzyć, ale najpierw – prysznic. Chodź, mam jeszcze na Ciebie ochotę… – szepnęłam do ucha mojemu ukochanemu. I w taki sposób wkręciliśmy się w ten świat.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *