Trójkąt na prezent dla mojego faceta

trojkat z kolezanka porno historia

Wiedziałam, iż zawsze miałeś ochotę na trójkącik z udziałem dwóch kobiet. Postanowiłam spełnić Twe pragnienie. Marzenka była moją dobrą koleżanką z pracy. Miła dziewczyna, zawsze uśmiechnięta, świetnie się rozumiałyśmy, a na uzupełnienie i Ty ją znałeś i lubiłeś. Wiele razy w żartach opowiadałyśmy sobie fantazje erotyczne z naszym udziałem. Po jakimś czasie żarty przeszły w bardziej poważną rozmowę. Za każdym łącznie gdy mówiłyśmy na temat pomysłu wspólnie spędzenia nocy, czułam jeśli moje serce mocniej bije.

Pamiętam jeśli dziś, to był sobotni wieczór. Ktoś zapukał do drzwi. Do końca nie świadom tego co się święci, otworzyłeś drzwi Marzence. Jej blond czupryna delikatnie opierały się na ramionach, na ustach widniał uroczy uśmiech, a oczy błyszczały swym niebieskim kolorem.

– Marzenka ? … hej, wejdź, nie wiedziałem, iż byliśmy na dzisiaj umówieni – powiedziałeś trochę zaskoczony

– Może i Ty nic nie wiedziałeś, choć ja już dawno umówiłam się na dzisiejszy wieczór z Twą ukochaną – zaszczebiotała Marzenka i weszła do środka

Usiedliśmy w trójkę w pokoju. Jak zawsze od samego początku atmosfera była luźna. Popijając drinki, rozmawialiśmy na różne tematy. W pewnym momencie przeszliśmy na temat sexu i fantazji. Nim się spostrzegłam, siedzieliśmy w trójkę na kanapie. Miałyśmy Ciebie w środku. Dłońmi gładziłyśmy Twoje ciało, nasze usta muskały Twą skórę.

– Chwila, chwila dziewczyny – raptownie się opamiętałeś

– Czy Wy na pewno jesteście zdecydowane na trójkącik ?

– My tak, a Ty Kochanie ? – spytałyśmy półszeptem

– Hm … ja ? ja to mógłbym Was schrupać już obecnie – i rzuciłeś się na nas.

Zaczęliśmy się wygłupiać jeśli małe dzieci, tarzaliśmy się na kanapie, na dywanie, gryźliśmy się i łaskotaliśmy.

– Poczekajcie mam pomysł – raptownie przerwałam wygłupy

– Marzenka i ja pójdziemy pod prysznic, a Ty w tutejszym czasie przygotujesz łóżeczko w sypialni. Później my wskoczymy pod pościel i będziemy posłusznie poczekać na naszego „ogiera”, jaki przyjdzie do nas bezpośrednio z łazienki okryty w pasie ręcznikiem.

Wszyscy zgodnie przytaknęli. Pobiegłyśmy do łazienki, nasze spojrzenia wciąż się spotykały, połączony dotyk był niewinny i wysoce subtelny. Pocałunki delikatne i zwiewne. Umyte i okryte ręcznikami, powędrowałyśmy do sypialni. Kilka zapalonych świec i kadzidełek wprawiło nas w właściwy nastrój. Zerwałyśmy z siebie ręczniki i nagie wskoczyłyśmy pod kołdrę z utęsknieniem czekając na Ciebie. Czułam coraz większe podniecenie. Marzenka przytuliła się do mnie, poczułam jej delikatne dłonie na skórze. Nasze usta przywarły do siebie w namiętnym pocałunku, języki plotły się i wzajemnie przepychały. Ciało przeszyły rozkoszne dreszcze. Splotłyśmy się ciałami, a nasze gorące usta jeszcze mocniej przywarły do siebie. W takim momencie wszedłeś do sypialni. Stanąłeś i poprzez chwilkę nam się przyglądałeś. Zsunąłeś ręcznik w dół, moim oczom ukazała się Twoja duża męskość w pełnej gotowości. Mrugnęłam do Ciebie oczkiem i gestem dłoni zaprosiłam do łóżka.

To co działo się później było niewyobrażalną dziką grą trzech ciał, jakie balansowały w świecie zmysłowych, namiętnych doznań erotycznych.

Całowałeś nas i pieściłeś. Przyciągnęłam bliżej siebie Marzenkę i zaczęłam ją dobitnie pieścić. Jej sutki mocno już stwardniały, sterczały i prężyły się. Ta gra wysoce mnie podniecała. Zsunęłam się w dół i przywarłam do jej rozpalonej cipki. Muskałam jej nabrzmiałe płatki i z pasją ssałam łechtaczkę. Ciałem Marzenki zaczęły targać spazmy rozkoszy, jej delikatne jęki ustalony się odważne i głośne. Wsunęłam dwa palce w rozgrzaną kobiecość koleżanki by dołożyć jeszcze większą dawkę doznań. Ty w tutejszym czasie uklęknąłeś za mną. Chwyciłeś w dłonie mój wypięty tyłeczek. Pieściłeś pośladki, masowałeś je i ugniatałeś intensywnie, kilka razy dostałam delikatnego klapsa, co jeszcze bardziej mnie podnieciło. Czułam Twojego sztywnego penisa miedzy nogami.

Nie wszedłeś we mnie, wyłącznie od spodu nim pocierałeś, tego czubek wystawał na łączeniu pośladków, naciągałeś je na niego, pieściłeś. Twoje dłonie rozchyliły szeroko płatki mojej cipki. Prężyłam się i wiłam. Wsunąłeś palce do mokrego środka, zataczałeś nimi kółeczka. Mruczałam jeśli podniecona kotka. W takim samym czasie Marzenka krzyknęła w szale rozkoszy, orgazm przeszył jej ciało, pozostawiając błogie uczucie nasycenia. Wyciągnąłeś palce i wbiłeś się we mnie swym penisem. Wypięłam jeszcze mocniej tyłeczek w Twoją stronę. Marzenka w tutejszym czasie dobrała się do mojej wysoce nabrzmiałej łechtaczki. Pocierała ją palcami, poklepywała. Robiła to perfekcyjnie. Spazmy rozkoszy coraz intensywniej wstrząsały moim ciałem. Złapałeś mnie za czupryna ciągnąc głowę do tyłu, wchodziłeś we mnie coraz szybciej, coraz mocniej i głębiej. Czułam jeśli jądra obijają się o mój tyłeczek. Cała zaczęłam drżeć. Na chwilę straciłam świadomość, potężny orgazm pustoszył moje ciało. Szybciutko wyszedłeś ze mnie, pozwalając na chwilkę odpoczynku. Usiadłeś wygodnie na łóżku, opierając się o miękkie poduszki. Oblizałam usta i spojrzałam wygłodniała na Twojego penisa, a później zaczęłam go masować niedbale, byle dotknąć, byle odwzajemnić pieszczotę. Marzenka zajęła się Twoimi jądrami, masowała je i ssała z uwielbieniem. Po chwili chwyciłeś penisa w dłoń, drugą dłonią chwyciłeś mnie za czupryna i aktywnie włożyłeś mi do ust swą męskość.

Penis ledwo się mieścił, moje wargi mocno go objęły, parę szybkich ruchów i uwolniłeś mi usta. Złapałam głęboki oddech, w tutejszym czasie przyszła kolej na Marzenkę. Wsunęła w głąb swych ust penisa i dziko go pieściła. Po chwili znowu była moja kolej, i znów czułam jeśli wypełnia wnętrze moich ust, takim łącznie jakby głębiej, intensywniej. Widziałam przed oczami jeśli pracują Twoje biodra. Na zmianę lizałyśmy Twą męskość, pieszcząc przy takim nasze spragnione, mokre cipki. Każdy z nas powolutku zbliżał się na szczyt. Na chwilkę zaprzestałyśmy pieszczot, Marzenka usiadła okrakiem na Tobie i nabiła się na penisa. Cichutko westchnęła. Pamiętam, iż chwyciłeś ją mocno za pośladki i aktywnie zacząłeś ją unosić i opuszczać. Nabijała się na Twoją męskość coraz szybciej i głębiej.

Jej biodra galopowały w szalonym tempie. Chwyciłam sutki koleżanki i mocno je pocierałam. Drugą dłonią zachłannie pieściłam swoją łechtaczkę. Marzenką zaczęły targać dreszcze, spazmy, cała drżała. Jej jęk przerodził się w krzyk rozkoszy. W obłędzie rozkoszy, powolutku zeszła z Ciebie. Klęknęła przed Tobą, tak jeśli i ja. Obydwie czekałyśmy na Twój finał. Chwyciłeś penisa w dłoń i energicznym, szybkim ruchem zacząłeś go pieścić. Przybliżyłeś się do nas, skierowałeś swą męskość w stronę naszych twarzy i po chwili z impetem trysnąłeś na nas swą lepką, ciepłą spermą, która po chwili zaczęła ściekać niżej, tworząc niewinne kropelki na piersiach. Rozsmarowałyśmy wszystko drobiazgowo na skórze, a potem na zmianę zlizywałyśmy resztki na Twoim penisie.

Później padliśmy wszyscy wyczerpani na łóżko. Po odpoczynku, udaliśmy się w trójkę pod prysznic, dokąd poddaliśmy się ponownie szaleńczej rozkoszy. To było niezapomniane przeżycie, niezapomniana noc. Mam nadzieję, iż dawno to jeszcze powtórzymy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *