piękne nogi seksownej kobiety w rajstopach

Kolejny poranek w biurze wyglądał dokładnie tak, jak każdy poprzedni.

O 7:00 Lena włączyła komputer, sprawdziła maila, nieodebrane połączenia i wiadomości na służbowej komórce, a następnie przygotowała kawę zaniosła do biura mecenasa. Szef Leny lubił mieć gorące espresso na biurku, gdy wchodził, a Lena chciała, by był z niej zadowolony. Pracowała dopiero od miesiąca i nie chciała tej pracy stracić. Stanowisko asystentki w prestiżowej kancelarii i wysoka pensja rekompensowały pobudki o 5:30.

Mecenas Jawor wszedł do kancelarii jak zwykle o 7:20 i od razu podążył do swojego biura. Lekki zapach wody kolońskiej unoszący się za nim przyprawił Lenę o szybsze bicie serca. Nie ma co ukrywać, nie tylko prestiż i pieniądze trzymały studentkę prawa w tej kancelarii. Przystojny brunet z ciemnymi oczami był głównym powodem, dla którego starała się o to stanowisko. Już dawno zobaczyła mecenasa Jawora, na uczelnianym korytarzu. Jak tylko ich spojrzenia się spotkały, jej kolana zmiękły, a serce o mało nie wyskoczyło z piersi. Rozmawiał z jej wykładowcą i usłyszała, że szuka zdolnej studentki na posadę asystentki. Profesor zobaczył Lenę i zaprosił do rozmowy.

– Musi być ambitna, z dobrymi wynikami i chętna do nauki – poinformował mecenas

– Lena sprawdzi się idealnie. Jest moją najlepszą studentką i świetnie zapowiadającą się prawniczką.

– A Ty? Uważasz, że podołasz roli asystentki w jednej z najlepszych kancelarii w okolicy? – spytał mecenas Jawor. Jego głos był niski, ciemny i lekko chropowaty.

– Zrobię wszystko czego zapragniesz – pomyślała Lena. A głośno powiedziała – Oczywiście. Dam radę i będzie Pan zadowolony z mojej pracy.

Niejeden gorący wieczór Lena spędziła z fantazją o przystojnym mecenasie. Podejrzewała, że jest dobrze zbudowany. Pod marynarkami lekko rysowały się mięśnie, które nieraz w swych marzeniach dotykała. Przesuwała dłonią po biuście wyobrażając sobie, że to palce jej szefa suną delikatnie po gładkim ciele rozpinając stanik. Czuła niemal oddech kochanka z fantazji na swojej skórze. Wślizgując się pod koronkę majtek widziała oczami wyobraźni swojego mecenasa.

– Lena, szykuj się do wyjazdu. Za dwa dni, jedziemy na weekend do Krakowa. Będziesz mi towarzyszyć podczas ważnej konferencji.

Dziewczyna czekała na taką okazję. Jechała na tę konferencję jakby to była wymarzona randka. Po wykładach, w których uczestniczyli, mecenas zaprosił ją na kolację z winem. Już wtedy wiedziała, jak zakończy się ten wieczór. Tak, jak we wszystkich jej fantazjach.

– Czy jesteś zadowolona z pracy w mojej kancelarii? – spytał mecenas

– Tak. Bardzo dużo mogę się nauczyć. To idealne miejsce do przygotowania do praktycznego wykonywania zawodu – odpowiedziała Lena. Poczuła jednak rozczarowanie, że poruszane tematy są tak bardzo służbowe.

Zjedli kolację i poszli do windy. Lena wiedziała, że to jej ostatnia szansa. Nie zdążyła jednak nic zrobić, gdy poczuła na swoim pośladku dłoń mecenasa.

– Zapraszam do mojego pokoju.

Lena poczuła drżenie kolan i ruszyła do pokoju szefa. Nie zdążyli zamknąć drzwi, gdy mecenas rzucił się na Lenę niemal jak zwierzę. Przyciągnął do siebie i pocałował zrywając z niej sukienkę. Dziewczyna ściągnęła marynarkę i koszulę odkrywając mięśnie Jawora.

– Dokładnie takie jak sobie wyobrażałam – pomyślała.

Rozebrali się po drodze do łóżka. Ściskając jej piersi całował szyję, dekolt i brzuch schodząc coraz niżej. Gdy język szefa zanurzył się między nogami Leny, dziewczyna niemal eksplodowała z rozkoszy. Domyślała się, że facet ma duże doświadczenie w seksie, jednak jego zwinność i umiejętności przewyższały wyobrażenia. Język i palce mecenasami odkryły w niej nowe pokłady erotycznych doznań. Nagle jej ciało przeszył tak silny orgazm jakiego jeszcze nie miała.

– Teraz moja kolej. – mecenas ułożył się wygodnie na łóżku odsłaniając swoją męskość w pełnej okazałości.

Lena wzięła jego penisa do ust najpierw wykonując powolne ruchy jakby się nim rozkoszowała. Po chwili mecenas złapał ją za włosy i narzucił tempo. Przyspieszył i penetrował jej gardło tak głęboko, że niemal nie mogła złapać tchu. W pewnej chwili skończył tryskając prosto w jej usta. 

– Połykaj.

Posłuchała szefa, co skwitował on uśmieszkiem.

– Zostajemy tu jeszcze jedną noc. Szykuj się na powtórkę. A teraz idź wyśpij się, bo jutro czekają nas kolejne wykłady. Dobranoc.

Lena poszła do pokoju wiedząc, że przeżyła seks z marzeń.

I czuła, że ma ochotę na więcej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.