Wyprawa do klubu bdsm

klub bdsm

Jadę taksówką jak, co sobotę na imprezę. Jak zwykle zabrałam się z parą przyjaciół, po trzydziestce, bardzo swing. Założyłam zdecydowanie zbyt opinającą czerwoną kieckę. Tak jakby brak stanika w połączeniu z wielkim dekoltem niewystarczająco zwracał uwagę. Mój przyjaciel siedzi pośrodku, wyciąga z kieszeni trzy pastylki i patrząc mi prosto w oczy wrzuca sobie je wszystkie do ust. Zanim zdążę w jakikolwiek sposób zareagować nachyla się do mnie, przykłada gorące usta do moich, rozchyla moje wargi swoim językiem i wciska mi jedną z pastylek do ust. Odsuwa się i szepcze mi na ucho “połknij. rozluźnisz się”. Po chwili w identyczny sposób dzieli się przyjemnością w cukierku ze swoją dziewczyną. Podnoszę wzrok i moje spojrzenie spotyka się z oczami kierowcy taksówki w górnym lusterku. Widzę, jak rozbiera mnie wzrokiem i opadają mu powieki z podniecenia na samą myśl, co mógłby ze mną zrobić. Chyba cukierek zaczął działać, bo podniecił mnie sam jego wzrok.

Wysiadamy pod samym wejściem do klubu. Wchodzę od razu do środka okryta rozochoconymi spojrzeniami ochroniarzy. Schodzimy na dół po schodach, przechodzimy przez tłum ludzi, który już niedługo zamieni się w wielką orgię. Przy barze udaje nam się od razu zwrócić uwagę barmana moim dekoltem. Bierzemy po piwie, znajdujemy wolny stolik z kanapą. Mówię przyjaciołom, że idę do toalety, wiem, że w innym razie będą automatycznie wciągać mnie do swoich zabaw. W toalecie damskiej jak zwykle tłum lasek robiących sobie selfie i poprawiających cycki. Zaglądam do męskiej – to tu się dzieje cała zabawa.

Podchodzę do lustra i zaczynam czesać długie ciemne włosy w wysoki kucyk. Obok mnie stoi czwórka facetów koło czterdziestki, w koszulach i marynarkach. Dwóch z lekkim zarostem, każdy wysoki i całkiem przystojny. Mój ulubiony typ. Od razu milkną i zwracają na mnie uwagę. Zerkam na nich, pozwalając im wierzyć, że to oni trzymają tu wędkę. Kątem oka widzę, posypane kreski, jeden z nich to zauważa i pyta “Masz ochotę?”, kiwam głową i uśmiecham się. Podchodzę bliżej, a oni nie odrywając ode mnie wzroku rozsuwają się, żebym mogła podejść do blatu. W tym momencie zdaję sobie sprawę, że mam na tyle krótką kieckę, że schylając się zrobię im niezły darmowy pokaz. Stoję tyłem do jednego z nich więc uśmiecham się do niego w lustrze, łapię go za ręce i kładę je sobie na biodrach. On z niemałym zaskoczeniem uśmiecha się szeroko i przyciska swoje biodra do mojej pupy. W tym momencie nachylam się wypinając jednocześnie cały tyłek jego stronę i wciągam całą kreskę.

Zanim jednak zdążę się podnieść, on łapie mnie za kucyk i mocno ciągnie do siebie. Zdejmuje drugą rękę z mojego biodra i w ciągu sekundy łapie mnie za pierś. “Tego właśnie chcesz?” pyta niskim, ciężkim głosem. Jestem w stanie tylko wydusić ciche, potwierdzające jęknięcie zanim odwraca mnie w swoją stronę i wciska język w moje usta. Jest mi bardzo przyjemnie i bardzo gorąco, czuję jego dłonie ściskające moje cycki, po czym nagle czuję inne dwie ręce łapiące mnie za pupę. Mocno ją ściska. Podciąga do góry moją sukienkę i czuję gorące pocałunki rozchodzące się po całej pupie. Zanim zdążę nacieszyć się przyjemnością z tak wielu stron trzeci z tatuśków łapie moją rękę i głaszczę nią swoje krocze przez jeansy. Chcę więcej, wyrywam mu rękę, rozpinam suwak i dobieram się do jego twardego penisa.

Zaczynam go masować, kiedy słyszę stukot obcasów w łazience. Momentalnie każde z nas się od siebie odsuwa by zobaczyć, kto nam śmiał przerwać. Przed oczami staje mi tak seksowna dwudziestolatka o długich blond włosach, że zalewa mnie fala gorąca i jednocześnie mam wrażenie jakbym miała ocean między nogami. Mam od razu ochotę odsunąć się od tych facetów i skupić całą swoją uwagę dziewczynie. Po zdecydowanie zbyt długiej chwili, gdy wszyscy się na siebie gapią czuję, że muszę coś zrobić, żeby była moja. “Nie masz ochoty dołączyć?” – udaje mi się wydukać nadal wgapiona w jej cudowne kształty. “Dzięki, ale nie przepadam za zabawą grupową”. “A co powiesz na zabawę we dwie?” mówię, czując jak bardzo każdego z tych facetów będą boleć jaja na myśl, że zabawimy się bez nich. “Chodź na drinka” i łapie mnie za rękę wyrywając jednocześnie z grupki pełnej erekcji.

W locie udaje mi się obciągnąć sukienkę w dół, a chodzący seks na szpilkach ciągnie mnie przez cały klub, nie prowadzi mnie jednak do baru, a do ciemnego korytarza, widzę napis “dla personelu”, otwiera drzwi i wciąga mnie do środka. Nie zdążę nawet napatrzeć się na jej ogromne wargi, którymi pewnie mogłaby sprawić ogromną przyjemność facetom z sprzed chwili. Z niesamowitą jak na metr sześćdziesiąt w szpilkach siłą popycha mnie na drzwi i zaczyna się ze mną lizać. Czuję jej ręce masujące mnie po całym ciele z wyjątkiem miejsca, które najbardziej chciałoby być teraz dotknięte i pulsuje w wołaniu o dotyk. Łapie mnie trochę za lekko za włosy i zauważam, że to ona próbuje być dominująca. Czuję jednak, że to nie jest jej rola i nie mogę się powstrzymać by nie mieć nad nią władzy. Łapię ją mocno z tyłu głowy za włosy, a drugą ręką za okrągłą i jędrną pupę po czym zamieniam się z nią miejscem. Przyciskam ją mocno do drzwi, jednocześnie całując i napierając cipką na jej udo, w rytm jej pulsowania.

Ściskam jej piersi, jestem tak na nią napalona, że nie mogę myśleć o niczym innym niż żeby ją wylizać. Żałuję po raz pierwszy, że nie nie mam kutasa, którym mogłabym ją rżnąć godzinami, pośród wielokrotnego orgazmu. Zaczynam całować ją po szyi, wbijam lekko zęby i powoli schodzę niżej. Obojczyki. Dekolt. Dochodzę do pięknych okrągłych piersi. Rozciągam sukienkę i wyciągam te cuda nie mogąc się powstrzymać od gryzienia i ssania. Jej sutki momentalnie staja się twarde, a ona przy każdym wydechu wysoko jęczy. Zawsze wyjątkowo mocno wpływały na mnie jęki podczas seksu, niezależnie od płci, która je wydawała. Tak jakby sprawianie komuś przyjemności było najważniejszym dla mnie fetyszem. Kładę obydwie ręce na jej cyckach, ciężko mi się od nich oderwać, ale nie po to tu przyszłyśmy. Całuję ją po brzuchu przez materiał, przygotowuję na to co zaraz nastąpi. Jedną rękę odrywam od jej biustu, unoszę sukienkę.

Czuję miłe zaskoczenie i kolejną faję przyjemnego gorąca rozpływającą się po całym ciele, gdy zauważam u niej brak majtek. Od razu widzę też napuchnięte od napalenia wystające wargi, jeszcze większe niż te na twarzy. Dmucham leciutko na nie i spoglądam na jej twarz. Przygryza wargi, patrzy mi prosto w oczy po czym łapie mnie za głowę i wpycha moją twarz między swoje nogi. Nie spodziewałam się przejęcia przez nią inicjatywy, ale skupiam się na jej mokrej miękkiej cipce. Zaczynam ją lizać, wkładając język głęboko, ale delikatnie. Nie wiem właściwie, co podnieca mnie w robieniu minety, skoro tak uwielbiam mieć twardego kutasa głęboko po samo gardło. Może chodzi o większe pole do popisu. Blondynka jęczy coraz głośniej, przyciska moją głowę do swojego krocza tak mocno, że ledwo mogę oddychać.

Nagle słyszę polecenie “Wyciągnij z mojej torebki”. Po omacku nie odrywając głowy znajduję ręką jej torbę, odpinam zapięcie i wkładam na ślepo rękę do środka. Od razu czuję długą, dosyć szeroką rzecz z wypustkami, wyciągam ją i w tym momencie słyszę kolejne polecenie: “Stań dla mnie na czworaka”. Od razu robię to, o co prosi, zadowolona ze zmiany ról. Odwracam się do niej tyłem, jestem na klęczkach, wypinam pupę. Nie mogę doczekać się, kiedy się mną zajmie. Po paru sekundach podciąga mi mocno kieckę i dostaję mocnego klapsa na start. Czuję, że klęka za mną, ściska mój tyłek, głaszczę go. Jej ręka zjeżdża w dół zaczyna mnie masować.  Jej dłonie od razu znajdują moją wygłodniałą łechtaczkę. Mhm, długo na to czekałam. Drugą ręką nagle wpycha mi jednym zręcznym ruchem całego strapona. Krzyczę z przyjemności, nadal przyciskając rękę do mojej cipki zaczyna mnie posuwać od tyłu. Czuję, jak mnie wypełnia. Dziewczyna się na mnie wręcz kładzie, jest tak mała, że czuję jedynie jej dłonie i dildo we mnie. Powoli, ale mocno mnie wali, gdy nagle łapie stanowczo moje włosy i ciągnie do tyłu.

Jednocześnie ręką, którą mnie masowała łapie za biodro i zaczyna rżnąć. “Nie za mocno?” słyszę jej delikatny głos poprzez własne jęki i ciężkie oddechy. “Możesz mocniej” odpowiadam czując, że za moment dojdę. W tym momencie blondynka przyciska moją twarz do podłogi, automatycznie podnosząc mój tyłek do góry i rżnie mnie jak nikt inny. Jedną rękę zacisnęła na moim pośladku tak mocno, że wiem o tym, że będzie cały w siniakach. Drugą bardzo mocno zatacza koła na mojej obolałej już łechtaczce. Zaczynam krzyczeć wprost w podłogę, za moment dojdę. Blondynka zdaje sobie z tego sprawę, łapie mnie za biodro, odrzuca mnie na plecy i liże mnie z całej siły wbijając paznokcie w uda. “Tak, Tak tak, tak!” krzyczę, dochodzę, ale dziewczyna nadal nie przerwanie mnie przytrzymuje i wylizuje. Dopiero po jakiejś czwartej fali orgazmu udaje mi się ją z siebie zrzucić.

Obydwie leżymy na podłodze, ciężko oddychamy. Zaczynamy się śmiać i słyszę: Jak Ci na imię?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *