Dziewica w pończochach i zły drwal

Mariola, odkąd skończyła szesnaście lat, lubiła ubierać się wyzywająco, nic dziwnego, że wielu chłopaków chciało ją rozdziewiczyć. Dziewczyna miała duży, piękny tyłek, który w obcisłej spódniczce, w rajstopkach i w szpileczkach wyglądał jak miód malina. Kazik był miejscowym drwalem, o takim jak on mawiają, że jest łasy na baby, obycia i klasy nie miał, brutalnymi metodami brał to, czego w danej chwili pragnął, nie zważając na nic.

Traf chciał, że ścinał drzewa w lesie, dziewczę zaś poszło na wagary, bo nadchodził koniec roku, to i w szkole nic ciekawego. Był czerwiec, zatem okoliczny las wydał się dobrym miejscem. Drwalowi widząc dziewczynę, zaświeciły ogniki w oczach, pod nosem powiedział, samemu do siebie:

– Oj Marioluś, uczynię z Ciebie moją sukę, będziesz moja i wezmę Cię, jak chcę – pomyślał.

Przez chwilę rozmyślał o swoim nieszczęśliwym życiu, mając jednocześnie na uwadze, że będzie miał w końcu dupę, o której może pomarzyć wielu lepiej od niego postawionych.

Chłop, mimo że niewykształcony głupi nie był. Wiedział, że tutaj jej nie weźmie, gdyż jeszcze młoda narobi hałasu, jako recydywista wyląduje w więzieniu, jakoś zaczął sobie to życie układać, porwał ją więc i zabrał do piwnicy, w miejsce na obrzeżach miasta, o którym mało kto wie. A na pewno nie ci z komendy policji i z dochodzeniówki. Dziewczyna zaczęła piszczeć, wyrywać się, jednak od czego jest knebel na usta. Wcześniej powiedział koledze na zmianie, że musi wziąć parę dni urlopu z powodów osobistych.

W końcu doprowadził dziewczynę do piwnicy, rzekł tylko:

– Zobaczysz, na czym polega miłość z mężczyzną i jaka powinna być kobieta, Twoi koleżkowie, którzy noszą podpaski w miejsce majtek, nie mają o tym pojęcia – rzekł z przekorą drwal.

Dziewczyna nic nie odpowiedziała, była przerażona. Drwal kazał się jej rozebrać. Majteczki miała mokre z podniecenia. Mężczyzna uznał, że musi na chwilę wyjść po zapas majtek dla dziewczyny, wcześniej swą lubą unieruchomił.

Kazik powrócił z kompletem bielizny, przyniósł rajstopy. Drwal skomentował krótko:

– oprzyj się dupo o tamten blat, masz majtki i rajstopy, tylko tyle wolno Ci nosić, zimą pomyślimy o jakimś podkoszulku, jedzenie będę ci przynosił. Nie krzycz tylko bo i tak Cię tutaj nikt nie usłyszy – szepnął.

Drwal nie był głupi, trzymał dziewczęciu knebel na ustach, zastraszył, że gdy go jej zdejmie, a zacznie krzyczeć, to ją zabije, wskazał na młotek, skomentował, że już raz zabił i że dla niego to jak splunąć.

Kobieta w majtkach i rajstopach z kneblem na ustach stała oparta o blat, on zaś z tyłu za nią. W tej chwili wyciągnął ręce, zaczął pieścić jej pośladki. Penis stał naprężony niczym na baczność. Drwal zaczął od całowania odbytu, jednocześnie pieścił pochwę dziewczyny. Rzekł tylko do niej, że jest jeszcze dziewicą, jednak on nie będzie jej rozdziewiczał, chodzi mu jedynie o spełnienie od tyłu. Drwal nie lubił wchodzić od przodu, miał już siódemkę dzieci, nie chciał problemów, pragnął jedynie jej tyłka.

Drwal widział, że dziewczyna nie jest przyzwyczajona do penetracji, rzekł więc, żeby się nie niepokoiła, bo tego ją nauczy, by potrafiła rozluźniać zwieracz. Mężczyzna stwierdził, że nauczy również swoją kochankę czystości, by pupcia była zawsze czysta oraz świadomości własnego ciała, wyczuwania tzw. punktu A. Pouczył dziewczę, że odbyt jest pojemny, pomieści nawet drągala o długości 30 cm, więc żeby się niczym nie przejmowała, tylko była posłuszna.

Los dziewczyny zależał od nastroju drwala danego dnia, kiedy wracał zły, to okładał ją pejczem. Czasem, kiedy miewał lepszy dzień, bo pracodawca go pochwalił, wtedy przynosił dziewczynie smaczne jedzenie, kupował nowe rajstopy bądź majtki, nazywał swoją kruszyną, całował po stopach i pieścił wibratorem małą.

Drwal pewnego razu zauważył, że Mariola podupada psychicznie, że jest otępiała, że przestała cieszyć się życiem. Przed wyjściem do pracy, rzekł:

– Kruszyno dzisiaj przyprowadzę Ci koleżankę, będzie raźniej, moje towarzystwo Ci już chyba nie wystarcza – szepnął do ucha dziewczyny.

Lasem przechodziła Jagna, miała jędrny tyłek, fajne pośladki, do tego z twarzy nie za brzydka. Drwal porwał ją, zawiódł do piwnicy, rzekł do Marioli:

– Powiedz kruszyno koleżance o zasadach tu panujących – oznajmił drwal.

Obejrzał Jagnę, stwierdził, że też dziewica, ale, że chłopa nie będzie im sprowadzał, bo jeszcze ich wyda. Drwal wszedł głęboko w jedną i drugą, Jagnie oberwało się pejczem, że nie jest tak wyrobiona, jak Mariola, poszedł spać.

Pewnego dnia udało im się kobietom uciec podczas nieobecności pilnującego ich mężczyzny. O wszystkim poinformowali policję, choć trudno jest mówić o takich sprawach, przełamały się. Drwal zaś spędził resztę życia w więzieniu. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *