Seks z atrakcyjnym szefem

sex z szefem

Mam na imię Agnieszka i jestem osobistą asystentką. Nie jestem zachwycająco piękna, ale za to całkiem atrakcyjna i bardzo inteligentna. Często chodzę na lunch ze swoim szefem, Tomaszem. Nigdy nie myśleliśmy o sobie w sposób seksualny, a przynajmniej tak mi się zdawało. Jednak to co się stało, zmieniło wszystko.

Pewnego ranka siedziałam przy biurku i w związku z tym, że nie miałam zbyt wiele pracy, mój umysł zaczął wędrować w innym kierunku. Dawno nie miałam żadnego mężczyzny, to wszystko przez brak czasu i zaangażowania. Nie chciałam szukać szczęścia na portalach randkowych, bo wiedziałam, że tam nikogo nie uda mi się znaleźć na poważnie. Brakowało mi męskiego dotyku, więc wyobraziłam sobie dłoń faceta, która dotyka moich nagich ud. Powoli włożyłam dłoń pod spódnicę i zaczęłam pocierać swoją cipkę.

Wtedy do biura wszedł Tomasz. Gdy tylko przekroczył próg, jego oczy szeroko się rozwarły. Szybko wyjęłam dłoń i zerwałam się na krześle. On zszokowany, natychmiast zamknął drzwi.

Po godzinie przyszedł tam z powrotem, podając mi jakieś papiery. Dalej byłam roztrzęsiona, jednak on nic na ten temat nie wspomniał. Byłam mu za to wdzięczna.

– Prześlij to proszę do działu księgowości – rzucił luźno.

– Oczywiście.

Nie wiem co we mnie wstąpiło. Zawsze byłam profesjonalna i nigdy nie zdarzyło mi się nic takiego. Długo biłam się z myślami czy o tym wspomnieć. Gdy skończyłam pracę, podeszłam do jego biurka i powiedziałam:

– Przepraszam za to, co stało się wcześniej…

– A co się stało? – zapytał Tomasz, jednak ja wiedziałam, że udaje.

– Wiesz, o czym mówię.

– Nie mam pojęcia.

– Nic takiego, do zobaczenia w poniedziałek. – powiedziałam i uśmiechnęłam się.

Po powrocie do domu nie mogłam wyrzucić z głowy jego silnych ramion i zalotnego spojrzenia. Był niesamowicie przystojnym mężczyzną… Mimo to, wiedziałam, że to mój szef i nic nie mogę z tym zrobić.

******

Minęło kilka tygodni, a ja codziennie rozmyślałam o Tomku. Jego ciało opięte przez koszulę, kiedy wchodził do biura zawsze zawracało mi w głowie. Któregoś dnia nie wytrzymałam. Postanowiłam przyjść do niego w weekend bez zapowiedzi. W końcu oprócz tego, byliśmy znajomymi, którzy czasem wychodzili na obiad. Zapukałam do drzwi.

– Cześć, mogę wejść? – spytałam.

– Jasne. – odparł. – A więc co cię sprowadza? – powiedział uśmiechając się lekko.

Miał na sobie sweter i wygodne szare dresy. W telewizji leciał jakiś film, a butelka wina leżała napoczęta na stole.

– Sama nie wiem. Chyba czułam się po prostu samotna. Nie przeszkadzam?

– Nie, cieszę się, że przyszłaś. Oglądałem jakiś nudny film, nic szczególnego. Możesz dołączyć. – zaśmiał się cicho.

Usiadłam na kanapie i patrzyłam na niego jak w obrazek.

– Gdzie moje maniery! Wina? – zapytał.

– Tak, poproszę. – uśmiechnęłam się zalotnie.

Z początku siedzieliśmy daleko od siebie, komentując film coraz zabawniejszymi tekstami. Jednak im więcej wina piliśmy, tym byliśmy bliżej siebie. Ciągle dolewaliśmy do naszych kieliszków, a nim się zorientowałam, jego ręka obejmowała mnie. Powoli masował moje ramię, a w mojej wyobraźni pojawił się obraz nas, uprawiających dziki seks. Powoli czułam, że jeśli przejdziemy dalej, nie będzie już odwrotu.

Nagle poczułam, że się poruszył i zobaczyłam blisko siebie jego piękne, brązowe oczy. Przysunął się bliżej, a ja otworzyłam lekko usta. Nasze wargi się spotkały, a ja poczułam motyle w brzuchu. Całował mnie namiętnie, a ja odwzajemniałam pocałunki. Wsunął dłoń pod moją bluzkę, łapiąc mnie za pierś. Zaczęłam mruczeć, powoli rozpływając się pod jego dotykiem.

– Muszę ci coś powiedzieć. – przerwał.

– Ja też. Ty pierwszy – powiedziałam cicho.

– Odkąd zobaczyłem, jak się dotykałaś w biurze, codziennie wyobrażałem sobie ciebie nago.

Zaśmiałam się, odrzucając głowę do tyłu.

– Wiesz, ja też o tym rozmyślałam. Od tamtego dnia zaczęłam sobie wyobrażać nasz seks. – powiedziałam zbierając się na odwagę.

– Bardzo mi się podobasz. – powiedział zalotnie.

Zaczęliśmy całować się jeszcze bardziej zachłannie. Zabrał mnie do sypialni i zaczął rozbierać. Zdjęłam jego sweter i moim oczom ukazała się jego niesamowita sylwetka. Zaczął całować moje piersi, lizać sutki i doprowadzał mnie do rozkoszy.

– O tak… – mruknęłam rozanielona.

Jego ręka powędrowała do mojej cipki. Moje nogi rozłożyły się natychmiast, dając mu dostęp do mojej szparki. Pocierał moją łechtaczkę, co wywołało ogromną falę przyjemności, a następnie zaczął pieprzyć mnie palcem. Moja cipka była już niesamowicie mokra. Powoli dołożył kolejny palec, dalej liżąc moje sutki.

– O mój Boże, Tomek! – krzyknęłam w rozkoszy.

Wyjął je i oblizał moje soczki, całując moje usta. Wiedział jak dobrze mi było, ale musiał włożyć tam swojego kutasa. Zdjęłam jego spodnie i bokserki, a moim oczom ukazał się sporych rozmiarów penis. Umieściłam go przy wejściu do swojej dziurki, a on zaczął jeździć nim po moich wargach. Następnie szybko wsunął go do środka, a mnie wypełnił ciepły członek. Moje ciepłe i mokre wnętrze zaciskało się na jego kutasie, a ja wiedziałam, że nie wytrzymam długo.

– Jestem tak blisko – powiedział Tomek i wypełnił moją dziurkę gorącą spermą. Ja doszłam w tym samym czasie, a najbardziej podnieciło mnie to, że mam jego nasienie w sobie.

Położył się obok całkowicie zmęczony i przytulił mnie. Pocałowaliśmy się niechlujnie i zasnęliśmy, niczego nie żałując.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *